Mały Atos

     Gdy Atos przyjechał z nami po raz pierwszy do Gdańska miał zaledwie niecałe 2 miesiące.Słodki i trochę zagubiony. Pierwszego dnia leżał w swoim łóżeczku i miał takie smutne oczka.

     Jednak szybko to minęło i już następnego dnia zaczął gryź, co tylko popadło. I tak mieliśmy do wymiany listwy przypodłogowe i inne szkody - jednak, gdy na niego patrzyłem - nie można było mu tego wszystkiego nie wybaczyć.


 

Atos - najlepszym przyjacielem człowieka


















Powrót do poprzedniej strony